kpb

Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia

tytuł oryginalny: Loong Boonmee raleuk chat

reżyseria: Apichatpong Weerasethakul
aktorzy: Sakda Kaewbuadee, Jenjira Pongpas, Thanapat Saisaymar

czas trwania: 114 min.
produkcja: Tajlandia 2010
premiera: 2011-01-21

MFF Cannes 2010 - Złota Palma

Sight and Sound
, 2. miejsce w zestawieniu 10 najlepszych filmów 2010 roku

„Kilka lat temu przeor klasztoru buddyjskiego znajdującego się niedaleko mojego domu opowiedział mi historię człowieka, który przychodził do świątyni, żeby nauczyć się medytacji. Po jakimś czasie powiedział, że podczas snu zaczęły do niego wracać obrazy poprzednich wcieleń, gdy był bawołem, krową, a nawet pozbawionym ciała duchem. Dawne życia przelatywały przed jego zamkniętymi oczami jak filmy na ekranie. Tak narodził się pomysł filmu o wujku Boonmee” - Apichatpong Weerasethakul 

Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia to tajemnicza i pełna mistycyzmu opowieść o człowieku, który pragnie spędzić ostatnie dni swojego życia wśród bliskich. Pewnego dnia ukazuje mu się duch jego zmarłej przed laty żony, a następnie syna, choć ten przybywa w nowej zwierzęcej postaci. W ich towarzystwie Boonmee przypomina sobie swoje dawne wcielenia, gromadzą się wokół niego zjawy. Razem z nimi wyruszy w ostatnią, mistyczną wyprawę przez dżunglę. 

Wujek Boonmee... to szósty film artysty, który przybliża i tłumaczy aspekty buddyjskiej filozofii. - Wierzę w wędrówkę dusz pomiędzy ludźmi, roślinami, zwierzętami i duchami - przekonuje Apichatpong Weerasethakul, głęboko wierzący i praktykujący buddysta. W swoim najnowszym filmie przedstawia wizję wszechświata, w którym wszystkie istoty stykają się w jednej, nielinearnej rzeczywistości. Wujek Boonmee... to film zanurzony w spirytualizmie północno-wschodniej Tajlandii, który wzbogaca animistyczna mitologia buddyjska oraz ludowe wierzenia Tajów, wśród których dorastał Apichatpong.

„Takiego filmu jeszcze nie widziałem” - powiedział Tim Burton, przewodniczący jury MFF w Cannes, które przyznało Złotą Palmę właśnie Wujkowi Boonmee... Rzeczywiście, reżyser filmu od lat jest uznawany za największego nowatora i stylistę współczesnego kina. Opowieść o wujku Boonmee... to ostatnia część multimedialnego przedsięwzięcia reżysera pod nazwą Primitive Project. Materiał filmowy został zrealizowany w miasteczku Nabua na granicy Tajlandii z Laosem, miejsca znanego z animistycznych wierzeń lokalnej ludności. 

Weerasethakul urodził się w Tajlandii w 1970 roku. Od 1998 roku Weerasethakul stworzył wiele instalacji artystycznych, pokazywanych na całym świecie. Swój debiut fabularny - Mysterious Object at Noon - zrealizował w 2000 roku. Za obraz Blissfully Yours otrzymał nagrodę w sekcji Un Certain Regard na MFF Cannes w 2002 roku, a dwa lata później Nagrodę Jury w konkursie głównym Cannes 2004 za film Choroba tropikalna. Jego dzieła oparte są bardzo często na nielinearnej narracji połączonej ze wspomnieniami i subtelnymi odwołaniami do społecznych i politycznych tematów.

Reżyser o filmie: „Interesuje mnie proces destrukcji oraz wymierania kultur i gatunków. (...) Wujek symbolizuje coś, co właśnie zanika, ulega erozji tak jak dawne kino, teatr czy starsze techniki aktorstwa, dla których nie ma już miejsca w dzisiejszej rzeczywistości”.

Film prezentowany w ramach cyklu Letnie Tanie Kinobranie, tydzień 4: Między pytaniem a odpowiedzią.


ZWIASTUN:

Bookmark and Share