Nowy film Christiana Petzolda, reżysera Undine i Czerwonego nieba, jest subtelną, a zarazem pełną tajemnic opowieścią o próbie poradzenia sobie z bolesną stratą. W roli głównej wystąpiła gwiazda niemieckiego kina Paula Beer.
Laura (w tej roli Paula Beer) to utalentowana pianistka z Berlina. W wypadku samochodowym ginie jej chłopak, natomiast ona sama wychodzi z kolizji niemal bez szwanku. Wstrząśnięta i zdezorientowana bohaterka trafia pod opiekę Betty, kobiety, która była świadkiem całego zdarzenia.
Betty zabiera Laurę do swojego skromnego wiejskiego domu, gdzie mieszka sama. Jej mąż Richard i syn Max mieszkają w pobliskiej wsi, gdzie prowadzą warsztat samochodowy. Podczas rodzinnego obiadu mężczyźni ze zdumieniem i rezerwą przyjmują fakt, że Laura mieszka w ich domu. Początkowa nieufność powoli ustępuje miejsca zrozumieniu i pewnej harmonii, kojarzącej się ze spokojnym życiem wśród bliskich. Wkrótce na jaw zaczynają wychodzić rodzinne sekrety, które nie tylko zmienią dynamikę relacji między bohaterami, ale też zmuszą Laurę do konfrontacji z własną stratą i bólem.
Tytuł nowego filmu Christiana Petzolda nawiązuje do utworu fortepianowego Maurice’a Ravela, który odgrywa zresztą ważną rolę w fabule. Niemiecki reżyser w typowy dla siebie sposób buduje napięcie za pomocą niedopowiedzeń, subtelnych gestów czy spojrzeń. Jego film to utrzymana w aurze tajemnicy przejmująca opowieść o próbie znalezienia ukojenia po bolesnej stracie.
| On a weekend trip to the countryside, Laura miraculously survives a car crash. Physically unhurt but deeply shaken, she is taken in by a local woman who witnessed the accident and now cares for Laura with motherly devotion. When her husband and adult son also give up their initial resistance to Laura’s presence, the four of them slowly build up some family-like routine. But soon they can no longer ignore their past…


